Cześć
Przez wiele dziesięcioleci konflikty między Indianami, a białymi dziesiątkowały ludność jednej, jak i drugiej strony.
Potyczki na teksańskiej ziemi.
W 1876 roku pokój między białymi, a plemieniem Chirakaua dobiegł końca. Częste wyprawy na meksykańskie ziemie, nieprzestrzegane przez Apaczów, jako złamanie umowy sprawiły, że rząd rozwiązał rezerwat. Biuro do spraw Indian rozkazało przenieść ich na północ, w myśl planu, opartego na zebraniu czerwonoskórych w jednym regionie. Zmieniało strategię średnio co cztery lata. Jedynie część Indian przeniosła się na północ, a znacznie więcej zbiegło do Meksyku. Po raz kolejny do akcji musiało wkroczyć wojsko. Obecny wódz plemienia Kayuga cieszył się opinią sprawnego i poważanego dowódcy. Kilka lat później znalazł się w delegacji, która odwiedziła prezydenta w Waszyngtonie. Po tej wizycie Sanktankt stwierdzili, że biali są liczniejsi, niż gwiazdy i porzucił wojownicze zapędy. Wymienia się go, jako pierwszego wodza, który w 1867 roku podpisał traktat; drugim był Santana, jego prawa ręka. Podpisanie traktatu i przeniesienie się w rejon rzeki według nich nie nakładało na nich obowiązku przyjęcia pokoju z Teksańczykami., a nowy rezerwat znajdował się niedaleko granicy stanu. Konie i bydło, pasące się na teksańskich polach były świetną alternatywą dla bawołów. Jeśli ginęli ludzie, uznawano ich śmierć za wypadki na polowaniu. Bez żadnej reakcji ze strony wojska, mieszkańców, ani nawet swoich agentów, Indianie z rezerwatu prowadzili nieprzerwaną wojnę w tradycyjnym stylu.
| Czy opłacalna jest zamiana mieszkań ? Czerwonoskórzy i blade twarze. i nie tylko.