Cześć
Przez wiele dziesięcioleci konflikty między Indianami, a białymi dziesiątkowały ludność jednej, jak i drugiej strony.
Poważna próba.
W agencji rządowej każdy z Indian dostawał pól kilograma woskowiny oraz mąkę, nic więc Dziwnego, że trzymywali umowy. Siuksowie także dostali swoją szansę, jednakże nie zjawili się. Do akcji musiało wkroczyć wojsko, tym czasem wódz plemienia rozesłał posłańców do wszystkich dwunastu agencji. Podczas, gdy większość plemion odrzuciła jego zaproszenie i groźby, znaczna część Siuksów i wojowniczej młodzieży przyłączyła się do niego kiedy żołnierze szykowali się do wojny. Wódz nigdy nie Bral udziału w walce, jednak rozum pozwolił mu osiągnąć sukces, który przekroczył wszelkie oczekiwania białych. Pomimo wielu tragedii, niektórzy żołnierze nadal uważali, że w osiemdziesięciu pokonają Siuksów. Tak się oczywiście nie stało. Kolejna grupa konnych podzieliła los swych poprzedników. Do walki z Indianami ruszyły trzy kolumny. Każda z kolumn liczyła, że to ostatecznie ona rozprawi się z Indianami. Pierwsze starcie nie przyniosło zwycięstwa, zmuszono Indian do odwrotu i cudem uniknięto zasadzki. Wojownicy wspierali białych w walce ze znienawidzonymi Siuksami. Jakby na to nie patrzeć, walka była ciężka. Siuksowie i Czejenowie przemogli niechęć do dużych bitew i urządzili białym poważny sprawdzian. Źródła spierają się, co do liczby Indian biorących udział w bitwie, ale ich obozowisko sięgało niemal po horyzont. Po wielu latach stwierdzono, że mogło tam być nie więcej, niż tysiąc dwustu Indian, wliczając kobiety i dzieci.
| materiały inżynierskie Czerwonoskórzy i blade twarze. i nie tylko.